Czemu post zatytułowałam "Pierwsze spojrzenie"? Moim zdaniem jet to forma zachęcenia., mówiąc na moim przykładzie. Szukam opowiadania, otwierając przy tym nieskończenie wiele kart, ale choć jest ich tyle rezygnuję z tych które mają mało rozdziałów, sama nie wiem czemu. Chyba przez to, że zawsze trafiam na takie opowiadania, których ostatni rozdział kończy się w środku kulminacyjnego momentu. Przykładowo taki #knockout czy #cień, kiedy nie mam zakończenia przez moją głowę przelatują wszystkie możliwe scenariusze i mój mózg nie reaguje na bodźce zewnętrzne. Chodzę jak pieprzony zombie i myślę, ale dobra koniec ze mną. W końcu chodzi o opowiadanie. Jak już mogliście się połapać jest o *werbel proszę* PSYCHIATRYKU (*le złowieszcza muzyka*)
Ale to nie Ash jest pacjentem, to Rose nią jest, a chłopak jest nowym pielęgniażem w domu dla psychicznie chorych, tylko z powodu jego przyjaciela, który został tam umieszczony w wyniku błędnej diagnozy lekarzy.
WIĘCEJ NIE ZDRADZĘ :D MIŁEGO DNIA ŻYCZĘ <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz